Niedoszła gwiazda filmowa

czwartek, 13 marzec, 2008 at 1:40 pm | In bolid | No Comments

Wczoraj po kinie radosnym i roztańczonym krokiem udałam się na parking. Koło szyby wizytówka z odręcznym napisem - “Bardzo proszę o pilny kontakt!!!”. Serce me zamarło, a następnie przemieściło się z klatki do kolan i z powrotem. Na drżących kolanach obeszłam samochód wokół poszukując śladów kolizji. No bo przecież taka karteczka jednoznacznie sugeruje, że coś się stało.. No ale nie znalazłam żadnych śladów.

Dzisiaj rano zadzwoniłam. Okazało się, że to samochodowy headhunter, poszukujący czerwonego starego saaba do kilku ujęć w serialu. Ale już znalazł inny egzemplarz, więc pan przeprosił za straszenie i pożegnał się miło.

Tak więc Czerwona Rakieta nie będzie gwiazdą filmową, a przynajmniej nie tym razem.

Policja…

środa, 24 październik, 2007 at 11:05 przed południem | In bolid | No Comments

Jak już pisałam wcześniej, Polska Policja fajna jest. Wczoraj przyszedł papier, że namierzyli sprawcę stłuczki, podali mi jego nazwisko oraz numery samochodu. Napisali także, że szanowny sprawca nie przebywa pod adresem zameldowania i że go szukają.
Dobre i to, prawdę mówiąc spodziewałam się, że mi napiszą, że wykonali szereg działań prowadzących do zerowego efektu. A tu jednak :>

Niepotrzebnie

środa, 4 lipiec, 2007 at 8:31 przed południem | In bolid, takietam | 1 Comment

Wczoraj chciałam zamówić chłodnicę do klimy. Zadzwoniłam, mówię, że saab 900. Facet na to, że przez telefon to się nie da, muszę przyjechać i pokazać samochód (eee? przecież byłam u nich w zeszłym tygodniu). No dobra. Pojechałam. I co? “Aaaa… to pani! trzeba było mówić, że chodzi o niebieskiego krokodyla”.

W związku z nadchodzącym remontem bolida mam teraz sporo drobiazgów do załatwienia. Kupiłam reperatury, trzeba je ocynkować. Galwanizator na końcu świata, więc wstałam przed świtem i już o 7.10 byłam za kółkiem. I co? “Hmm.. wie pani co… tu pod lakierem jest ocynk, zupełnie niepotrzebnie pani do nas przyjechała”.

Ciekawe ile jeszcze innych rzeczy zrobiłam niepotrzebnie.

100% wydajności

poniedziałek, 25 czerwiec, 2007 at 12:35 pm | In bolid | No Comments

W ciagu 2 godzin klikania i dzwonienia: załatwiłam nową-starą maskę dla niebieskiego, namierzyłam reperaturkę na tył (dopiero w trzecim miejscu), umówiłam się z mechanikiem. Jedni zbierają znaczki, inni głaszczą samochód.

Zaprzyjaźniam się z policją

środa, 20 czerwiec, 2007 at 9:41 pm | In bolid, takietam | 1 Comment

Zadzwoniłam dzisiaj do oficera dyżurnego, napłakałam w mankiet w sprawie bolida. Chyba urzekła go moja historia, bo nawet sprawdził kto miał w sobotę dyżur oraz kiedy znowu będzie w robocie. Zadzwoniłam więc wieczorem, znowu był ten miły pan, więc zrobiliśmy sobie trzystronną telekonferencję na temat poszukiwania zbója. Kazali zadzwonić pod 112 i dowiedzieć się czy pańcie mają w komputerze tamto zgłoszenie, ewentualnie poprosić o przesłanie informacji do wydziału ruchu drogowego. Zadzwoniłam. Pańcia najpierw się zwiesiła, następnie odmówiła udzielenia informacji, a potem przełączyła mnie w tryb “proszę czekać”… w tym czasie negocjując z kimś ważniejszym w jaki sposób może mi pomóc. Po chwili kazała zadzwonić ponownie do oficera dyżurnego, mówiąc, że on już wie. Zadzwoniłam. Tak, był na świeżo po pogawędce z kimś od 112, ustalili taki gryplan, że mam złożyć papierowe zawiadomienie o stłuczce, a w miejscu “sprawca” wpisać tajemniczy napis “świadek przekazał informacje pod 112″. To będzie podstawą do uruchomienia machiny biurokratycznej i zapoczątkowania przerzucania się papierami policji z policją - oczekiwany output to zapis tego co przekazał tajemniczy świadek.

Panowie policjanci naprawdę są przemili, dzieki ich pozytywnej postawie aż chce mi się z tym wszystkim bujać.

Byłam już z niebieskim u blacharza, ech……..

Galopująca niekompetencja

wtorek, 19 czerwiec, 2007 at 1:50 pm | In bolid, takietam | No Comments

Udało mi się (po kilkudziesięciu próbach) dodzwonić na komisariat, który przyjął zgłoszenie o pogięciu niebieskiego. Odebrała niunia, przerażona faktem, że udało jej się podnieść telefon. Nie wiedziała NIC. Zero, null, rien de tout. Nie miała pojęcia po co mogą mi być potrzebne namiary na sprawcę, jaka jest procedura, co dalej. Ode mnie dowiedziała się, ze to nieprawda, że ich komisariat pracuje 24/24. I że kancelarię zamykają o 16 i już nic później się nie da załatwić.

Człowiek który zajmuje się takimi sprawami, będzie za tydzień. Jutro między 8 a 13:30 ma szanse być jakaś niewiasta, która może mieć jakieś pojęcie. Pojadę, pogadam, może się czegoś dowiem…

A w najbliższym czasie: odwiedziny u mechanika, klimatycznych i blacharza.

Bolida przypadki

niedziela, 17 czerwiec, 2007 at 11:35 pm | In bolid, takietam | 3 Comments

Chciałam dobrze. Naprawdę.

W piątek zabrałam niebieskiego do panów klimatycznych, w celu uzupełnienia gazu chłodniczego. Okazało się, że jest jakaś nieszczelność i zamiast zimy w środku lata, dostałam gaz-farbkę która to substancja ma pokazać gdzie jest dziura. I dostałam też polecenie przejechania 50km, w celach diagnostycznych. Kontrola w czwartek. Kręcąc się po okolicy udałam się na myjnię (po raz pierwszy od 1.5 roku!), odwiedziłam też nawet Tomka - mojego ulubionego mechanika. I niestety powiedział znamienne “to do zobaczenia”. Gdyż albowiem, gdy miałam już przejechanych 35km, spod maski buchnął kłąb białej pary - bolid się zagotował. Z duszą na ramieniu dotoczyłam się do domu, biedak przeciekał tworząc kałużę zielonej krwi. Serce mi się kroiło… Ale nic to, zadzwoniłam do Tomka, spionizował mnie, poklepał wirtualnie po ramieniu. Umówilismy się na środę.

I co? I w sobotę burak jakiś wjechał w niebieskiego! No normalnie wjechał, lewe tylne nadkole wygląda jak po spotkaniu z imadłem. Ale.. mam podłą satysfakcję, że burak ucierpiał bardziej (świadczy o tym to co po nim zostało - szkło, kawał zderzaka). Jutro czeka mnie interfejsowanie się z policją, znalazł się świadek, który zadzwonił pod 112 i opowiedział co i jak.

Ech.

Blog at WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.