Przygody elektryczne
poniedziałek, 1 wrzesień, 2008 at 9:27 am | In mieszkanie | 2 CommentsOpowieść o tym, jak bardzo chciałam być uczciwym obywatelem, a okoliczności przeszkadzały mi, jak tylko mogły.
Wraz z nowym mieszkaniem stałam się właścicielką instalacji elektrycznej, która błagała o remont. Znalazłam ekipę elektryków, zabrali się dziarsko do roboty, lecz w trakcie ich prac licznik przestał się kręcić. Przy okazji wizyty w STOENie powiedziałam, że licznik nie bangla. Było to jakoś na samym początku sierpnia. Pierwszy wolny termin wizyty montera, tak, aby mógł przyjść po południu a nie w środku dnia – 21 sierpnia. Do tego czasu mam prąd zupełnie za friko. 21 sierpnia nadszedł, a monter ze stoenu – niekoniecznie. W tym czasie byli u mnie elektrycy – żeby z nim rozmawiać i pokazać o co chodzi, w końcu telefonicznie uzyskali od brygadzisty monterów zgodę na rozplombowanie licznika. Ich werdykt: nie bangla instalacja na klatce, należąca do spółdzielni (zgubiło się zero, na obu kablach jest faza). I że to nie ich broszka, niech tym się zajmie spółdzielnia. Następnego dnia przebiłam się przez zaporę w postaci matuzalemowatego pana konserwatora, który w końcu łaskawie zgodził się wysłać do mnie elektryka (kiedyś napiszę więcej o konserwatorze, teraz mnie trzepie gdy o nim myślę). Elektryk przyszedł i stwierdził, że klatkowa instalacja jest OK, natomiast walnięty jest kabel między licznikiem a moim mieszkaniem. I co z tego, że on jest spółdzielniany, sama mam go naprawić. Ale decyzję o tym ma podjąć kobieta z wąsem, czyli Pani Prezes Spółdzielni. Zanim się do niej dostałam, elektryk już do niej pobiegł i uprzedził z jaką sprawą przyjdę. PPS oznajmiła, że kable doprowadzające prąd do mieszkań będą wymieniane w przyszłym roku, oraz jeśli chcę, to spółdzielnia może mi wymienić tenże kabel teraz, za jedyne okrąglutkie 1k peelenów. Kolana mi się ugięły.. i finalnie wydębiłam zgodę na puszczenie nowego kabla w korytku, bez kucia ścian na klatce. Moi elektrycy za taką usługę zaśpiewali sobie 250 złociszy. I w końcu w sobotni wieczór dociągnęli nowy kabel. Zadzwoniłam do brygadzisty monterów stoenowych, w czwartek zaplombują mi licznik i będę już w pełni legalnym użytkownikiem energii elektrycznej.
Uf…
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.