Polując na SVNa

wtorek, 22 lipiec, 2008 at 11:29 am | In korporacyjne | Leave a Comment

Zostałam zaangażowana do nowego zespołu, do nowych projektów.
Tydzień temu mój nowy szef napisał do tajemniczych magików z prośbą, o założenie mi konta w SVNie.
Dzisiaj dostałam kupkę zadań do przedłubania, okraszoną linkami do dokumentów.. tak, tak, w SVNie właśnie. Kolega, który miał dac mi dostęp, milczy jak w kamień zaklęty. Odezwałam się więc do naszego magika od IT, Dietera, aby poradził co uczynić. Kazał mi napisac maila na adres it-hq@firma. Po kilku minutach dostałam odpowiedź, że oni mi moga dać dostęp do repozytorium w Brukseli, a ja potrzebuję Australii. I że jedyną osobą, która może mi pomóc, jest ten magik, który milczy.
Ot, urok pracy w bardzo rozbudowanej geograficznie firmie.
No dobra, ale z każdej sytuacji da się wybrnąć, jeden z javowców ma wjazd do Australii i zaraz da mi kwity, których potrzebuję.
Tylko ciekawa jestem, kiedy dostanę własny login, głupio tak dłużej pracować na pożyczonym.

No Comments Yet »

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.