Alien
czwartek, 24 lipiec, 2008 at 10:11 am | In Abstrakcyjne, praca | Leave a CommentW związku z nowymi obowiązkami raz dziennie mam telekonferencję z chłopakami z Belgii. Wczoraj więc wyniosłam się na czas pogawędki do pokoiku na górze. Cisza, spokój, nikt do mnie nie gada, nie patrzy, nie zaczepia, nie zawraca gitary. Tak więc postanowiłam tu zostać.
Dzisiaj pogadałam o tym z naszym dyrektorem, okazało się, że chciał mi to zaproponować wcześniej, ale nie był pewien czy to dobry pomysł i czy będzie mi tak lepiej. Ale skoro sama chcę siedzieć w odosobnieniu, to on nie ma nic przeciwko.
Dzisiaj pozbieram zabawki, świnkę oraz stos makulatury i przeprowadzę się już całkiem.
Polując na SVNa
wtorek, 22 lipiec, 2008 at 11:29 am | In korporacyjne | Leave a CommentZostałam zaangażowana do nowego zespołu, do nowych projektów.
Tydzień temu mój nowy szef napisał do tajemniczych magików z prośbą, o założenie mi konta w SVNie.
Dzisiaj dostałam kupkę zadań do przedłubania, okraszoną linkami do dokumentów.. tak, tak, w SVNie właśnie. Kolega, który miał dac mi dostęp, milczy jak w kamień zaklęty. Odezwałam się więc do naszego magika od IT, Dietera, aby poradził co uczynić. Kazał mi napisac maila na adres it-hq@firma. Po kilku minutach dostałam odpowiedź, że oni mi moga dać dostęp do repozytorium w Brukseli, a ja potrzebuję Australii. I że jedyną osobą, która może mi pomóc, jest ten magik, który milczy.
Ot, urok pracy w bardzo rozbudowanej geograficznie firmie.
No dobra, ale z każdej sytuacji da się wybrnąć, jeden z javowców ma wjazd do Australii i zaraz da mi kwity, których potrzebuję.
Tylko ciekawa jestem, kiedy dostanę własny login, głupio tak dłużej pracować na pożyczonym.
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.