Niedoszła gwiazda filmowa

czwartek, 13 marzec, 2008 at 1:40 pm | In bolid | No Comments

Wczoraj po kinie radosnym i roztańczonym krokiem udałam się na parking. Koło szyby wizytówka z odręcznym napisem - “Bardzo proszę o pilny kontakt!!!”. Serce me zamarło, a następnie przemieściło się z klatki do kolan i z powrotem. Na drżących kolanach obeszłam samochód wokół poszukując śladów kolizji. No bo przecież taka karteczka jednoznacznie sugeruje, że coś się stało.. No ale nie znalazłam żadnych śladów.

Dzisiaj rano zadzwoniłam. Okazało się, że to samochodowy headhunter, poszukujący czerwonego starego saaba do kilku ujęć w serialu. Ale już znalazł inny egzemplarz, więc pan przeprosił za straszenie i pożegnał się miło.

Tak więc Czerwona Rakieta nie będzie gwiazdą filmową, a przynajmniej nie tym razem.

Jakby ktoś to usłyszał…

czwartek, 13 marzec, 2008 at 12:26 pm | In Abstrakcyjne | No Comments

- Pokaż

- Nie, bo będziesz się śmiała

- Nie no, pokaż, nie wstydź się

- Nie, nie pokażę, może kiedy indziej

Kolega Mariusz nie chciał mi pokazać czego nauczył synka w kwestii “jak robi małpka”. Wcześniej zaprezentował jak ryczy lew.

I znowu wegański obiad

środa, 12 marzec, 2008 at 2:09 pm | In KGW | No Comments

Brązowa soczewica + mieszanka warzywna (cebula, papryka, pieczarki, cukinia, fasolka szparagowa, uduszone w dyskretnej asyście pomidorów z puszki i sporej dawki różnych ziółek).

W ramach wyłomu z nurtu wegańskiego dorzuciłam surówkę z kapusty pekińskiej z sosikiem czosnkowym, którego podstawą była śmiatana 12%.

Dwóch kolegów na okresie próbnym przed przyjęciem do Koła Gospodyń Wiejskich po spożytym posiłku ochoczo sklarowało kuchnię. I to mi się podoba.

WHOA!

wtorek, 11 marzec, 2008 at 5:43 pm | In Abstrakcyjne | 1 Comment

Męskie rajstopy!
Komu na zajączka, komu? :)

syndrom sesyjny

piątek, 7 marzec, 2008 at 8:56 pm | In Abstrakcyjne | No Comments

Dopadł mnie syndrom sesyjny. Mam co robić, ale w ramach moszczenia się z laptopem na kolanach:

a) puściłam pranie

b) pozmywałam miski, które już wystąpiły do urzędu dzielnicy o zameldowanie w zlewie

c) odkurzyłam

d) znalazłam dla odkurzacza bardzo wygodne miejsce w szafie

e) rozpoczęłam produkcję czegoś do jedzenia

A wszystko to dlatego, że mam przed sobą rozgrzebany referat jednego z prelegentów nadchodzących Pingwinariów. Tekst jest ciekawy, aczkolwiek odrzuca mnie od niego na metr (i więcej), więc dozuję go sobie w półstronicowych dawkach. Kochany nasz mówca pisze językiem potoczystym, kolokwialnym, nadużywa zapychaczy “tak więc” oraz “w końcu”, a jego ulubionym spójnikiem jest “czy”. Do czego służy taka rozjechana kropeczka, na lewo od kropki, nikt mu nie powiedział, więc na wszelki wypadek - nie używa. Bo ugryzie i co będzie?

Jestem na czwartej stronie z siedmiu. Bardzo chcę to dzisiaj skończyć. Muszę wręcz. Tak więc w końcu kończę tę notkę czy też wpis jak kto woli.

UPS mówi prawdę

środa, 5 marzec, 2008 at 10:26 przed południem | In Abstrakcyjne | 2 Comments

ODBIORCA NIE MÓGŁ PODPISAĆ PIERWSZEJ PRÓBY DORĘCZENIA. ZOSTANIE PODJĘTA DRUGA PRÓBA DORĘCZENIA.

Tak, to prawda, odbiorca nie mógł podpisać pierwszej próby, ponieważ kurier się w ogóle nie pojawił.  Argh.

Niemoc Twórcza

wtorek, 4 marzec, 2008 at 10:59 pm | In KGW | 2 Comments

Tak właśnie nazwałam danie na jutro. Mam już ugotowaną soczewicę, a na patelni dusi się w asyście grzybowego bulioniku następujący zestaw ingrediencji: kurzy cycek zamarynowany w sosie sojowym, cebula, marchewka, pieczarki.

Nie mam pojęcia co z tego wyjdzie. Przyjmuję zakłady, czy reszta Gospodyń jak zwykle będzie mlaskać ze szczęściem, czy tym razem jednak powiedzą, że mam nie kpić i jeśli nie mam ochoty gotować, to mogę zamówić pizzę.

Blog at WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.