KGW dzisiejsze
środa, 27 luty, 2008 at 11:27 przed południem | In KGW, mniam | 1 CommentCiecierzyca z warzywami. A było to tak…
1. cebula

2. papryka i pieczarki

3. cukinia

4. bakłażan

5. pomidory i bazylia

6. I finalnie wygląda to tak:

…jeszcze tylko ciecierzyca i gotowe…
Złośliwa baba
wtorek, 26 luty, 2008 at 12:14 pm | In praca | 7 CommentsCzy bezpośredni przełożony ma prawo do mnie się zwracać per “złośliwa baba”? Zobaczymy…
O tym i o innych kwestiach dzisiaj po południu porozmawiam z oberszefem.
Update: No i pogadalim. Ustaliliśmy, że z jednej strony, kol. szef zostanie dyskretnie pouczony nt. metod komunikacji z pracownikami, z drugiej natomiast, ja nie będę mu pozwalała metodą małych kroczków przeginać pały. Bo drobne docinki latały w powietrzu już wcześniej. Inne kwestie też zostały przegadane pozytywnie. I już mnie głowa nie boli, tralala.
KGW wczorajsze
wtorek, 26 luty, 2008 at 12:14 pm | In KGW | No CommentsWczoraj było ekspresowo i leniwie, ale naród jadł i chwalił. Poza stałym składem KGW w posiłku uczestniczyli Ojciec Dyrektor i kol. Mariusz (javowiec, ale umie jeść sztućcami).
Też było dwugarnkowo i też soczewicowo. W garnku gotowała się soczewica, a na dużej patelni wylądował efekt sprzątania zamrażalnika z mrożonek warzywnych: horteksowe warzywa na patelnie z cukinią, pół paczki zielonej fasolki, pół paczki żółtej fasolki, jakieś resztki kalafiora i brokułów. Warzywka zostały uduszone na łyżce oleju z przyprawami (majeranek, bazylia, oregano, ciut soli), a następnie dorzuciłam im soczewicę, wraz z wodą w której się ugotowała. Chwilę odparowałam i voila! Wyglądało niefotogenicznie, ale biesiadnikom smakowało i to bardzo.
A dzisiaj Edyta nakarmi nas zupą ogórkową.
Koło Gospodyń Wiejskich
środa, 20 luty, 2008 at 2:41 pm | In KGW, mniam | 6 CommentsWygląda na to, że udało się rozwiązać problem obiadów w pracy. Wraz z dwiema koleżankami zawiązałyśmy Koło Gospodyń Wiejskich - mamy rozpiskę kiedy która gotuje dla wszystkich trzech. Dzisiaj była moja kolej, na obiad była zupa z soczewicy. Jeśli ktoś chce przepis - łapka w górę.
A oto zdjęcie części ingrediencji:
Odkrycia
piątek, 15 luty, 2008 at 12:15 pm | In Abstrakcyjne | No CommentsOto garść względnie świeżych obserwacji z życia wziętych:
- Joga zacna jest. Niby nic, a mięśnie wykonują cuda o które bym ich nie podejrzewała.
- Aqua-aerobik fajnie męczy ale nie przeciąża stawów.
- Sok Tymbark Vega Plus w wariancie gruszkowym nie jest tak ochydny jakby wskazywał jego skład (seler? pietruszka? marchew?)
- Wiosna czai się za rogiem.
- Pojawienie się w pracy w stroju kobiecym wywołuje entuzjazm nie tylko kolegów.
- Nie da się być równocześnie w dwóch miejscach nad czym koszmarnie ubolewam.
- Mimo wielu próśb, samochód sam się nie myje. I tak z dnia na dzień jest coraz bardziej brudny, a ja coraz bardziej nie mam ochoty pojechać z nim na myjnię.
- Naszoklasowo: niektóre niewiasty wcale się nie zmieniają z wiekiem i chwała im za to.
- Korn dał czadu!

Kraków - Pauza na Floriańskiej
czwartek, 14 luty, 2008 at 11:07 przed południem | In Abstrakcyjne | 1 Comment
Idzie wiosna
poniedziałek, 11 luty, 2008 at 10:43 przed południem | In Abstrakcyjne | No CommentsZniknęły tablice “piasek drogowy”, “Sól tanio!!!” i “Łopaty do śniegu”. Na ich miejsce pojawiły się takie z napisem “Drewno do kominków”. Po co komu łopata do śniegu, gdy czuć już wiosnę? Co z tego, że zimno jak pieron, skoro jest wciąż jasno gdy wychodzę z pracy ![]()
Figielek - Julian Tuwim
wtorek, 5 luty, 2008 at 3:37 pm | In Abstrakcyjne | No CommentsRaz się komar z komarem przekomarzać zaczął,
Mówiąc, że widział raki, co się winkiem raczą.
Cietrzew się zacietrzewił, słysząc takie słowa,
Sęp zasępił się strasznie, osowiała sowa,
Kura dała drapaka, że aż się kurzyło,
Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło.
Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał,
Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał.
Blog at WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.
