24 godziny wolności
Środa, 24 październik, 2007 at 8:53 am | In Abstrakcyjne, takietam | 2 CommentsW poniedziałek zdjęli mi aparat z zębów. Niesamowite uczucie, w paszczy zrobiło się luźno. Zęby wypiaskowane, wypolerowane, ładniutkie – kilka osób uraczyło mnie komentarzem, że mam uśmiech gwiazdy filmowej. Z drugiej strony – dopadło mnie przerażenie, no jak to, one takie nieograniczone, pewnie zechcą wrócić na swoje miejsce.
A po 24 godzinach dostałam urządzenie o wdzięcznej nazwie “płytka retencyjna” – kawał plastiku (niebieskiego, z zatopionymi kwiatkami, jak szaleć to szaleć) z drucikami. Mam to nosić prawie bez przerwy, wydłubując z paszczy tylko do jedzenia i mycia zębów. Celem ćwiczenia jest przypominanie zębom gdzie ich (nowe) miejsce.
Mówi się w tym koszmarnie. Tzn, żeby dało sie mnie zrozumieć, muszę mówić wyraźnie, koncentrując się na tym, żeby ruszać ustami.
Szczęśliwie za 2 miesiące zmniejszy mi się wymiar kary do kilku godzin dziennie (i całej nocy, rzecz jasna).
Trzydzieści trzy – jak to powiedzieć, żeby się nie popluć?
Komentarzy: 2 »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.
a jakies foty, bez kajdanek na ząbkach??
Comment przez julik — Środa, 24 październik, 2007 #
Fotki poleciały na priva
Comment przez niebieska — Środa, 24 październik, 2007 #