NIC
wtorek, 12 czerwiec, 2007 at 3:39 pm | In korporacyjne | 3 CommentsPo czasie intensywnej pracy przychodzi czas spokoju. Tyle, że ten spokój jest strasznie męczący. Bezproduktywne godziny, tęskne wypatrywanie na pudelku nowych wpisów, półtoragodzinne przerwy na herbatę. Mam wrażenie, że po kilku takich dniach jak dzisiaj — najnormalniej w świecie zwariuję.
Taki będzie cały czerwiec i lipiec, aż do urlopu. Słoniocy…
Komentarzy: 3 »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.
Idź do kina
Comment przez Doderic — wtorek, 12 czerwiec, 2007 #
Bedziesz wiecej czasu spedzala z zapomnianymi znajomymi? Okrutnico
Bedzie dobrze… Mi sie za to zapowiada okres intensywny – ROBOTY HUK, NOWA SZEFOWA, DZIECKO za chwilę WYWIEZIEM i pewnie się zapracuję na śmierć
Comment przez m. — wtorek, 12 czerwiec, 2007 #
O! zadroszczę… ja mam codziennie 4 godzinne narady z nową panią dyrektor i już dostaje czegoś…
Comment przez julik — Środa, 13 czerwiec, 2007 #