NIC

wtorek, 12 czerwiec, 2007 at 3:39 pm | In korporacyjne | 3 Comments

Po czasie intensywnej pracy przychodzi czas spokoju. Tyle,  że ten spokój jest strasznie męczący. Bezproduktywne godziny, tęskne wypatrywanie na pudelku nowych wpisów, półtoragodzinne przerwy na herbatę. Mam wrażenie, że po kilku takich dniach jak dzisiaj — najnormalniej w świecie zwariuję.

Taki będzie cały czerwiec i lipiec, aż do urlopu.  Słoniocy…

Komentarzy: 3 »

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

  1. Idź do kina ;)

  2. Bedziesz wiecej czasu spedzala z zapomnianymi znajomymi? Okrutnico :D Bedzie dobrze… Mi sie za to zapowiada okres intensywny – ROBOTY HUK, NOWA SZEFOWA, DZIECKO za chwilę WYWIEZIEM i pewnie się zapracuję na śmierć :)

  3. O! zadroszczę… ja mam codziennie 4 godzinne narady z nową panią dyrektor i już dostaje czegoś…


Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.