upojny wieczór
poniedziałek, 19 marzec, 2007 at 12:04 przed południem | In takietam |Wysoki Sądzie, uprzejmie donoszę, że spędziłam upojny wieczór z mmazurem. Objął mnie swym muskularnym ramieniem, potem się poruszaliśmy rytmicznie na oczach gawiedzi… Cóż, mmazur jest człowiekiem młodym i pełnym energii, kilka razy pozwolil mi na chwileczkę odpocząć, ostatecznie skończylismy gdy oboje padliśmy zasapani, a mnie rozbolało biodro. Jako kulturalny mężczyzna, gdy już było po wszystkim, poczęstował mnie wodą mineralną. Tylko dlaczego w trakcie szeptał “raz, dwa, trzy, raz, dwa trzy, obróóót, raz, dwa, trzy…”?
Nie będę ukrywać, chciałabym tak jeszcze raz.
Liczba komentarzy: 3 »
Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog at WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.
No tak… mmazur załapał się na żywą kobietę, a innym musiał komputer wystarczyć…

(oj, chciałbym umieć normalnie tańczyć…
Komentarz autor Jajcuś — poniedziałek, 19 marzec, 2007 #
Olej żonę i sam idź na kurs
Komentarz autor mmazur — poniedziałek, 19 marzec, 2007 #
Ciekawe co by na to Carna Mamba powiedziała
Komentarz autor Messer — środa, 21 marzec, 2007 #